Czy wiecie, że sztuka i historia to najlepsze przyjaciółki? Razem potrafią opowiadać niesamowite historie! Jedną z nich maluje nasza szkolna izba muzealna- idealne miejsce na ciekawą lekcję wychowawczą. W tym tygodniu muzeum odwiedziły klasy 4a i 4b.
To było jak wejście do magicznej maszyny czasu! Odkryliśmy, jak wyglądała szkoła, gdy nasi dziadkowie byli dziećmi. Wiekowe ławki, archaiczna tablica w centrum klasy i katedra, na której dumnie spoczywa dziennik lekcyjny z 1945 r. w towarzystwie nadszarpniętych zębem czasu woluminów oraz tradycyjnego dzwonka. Na uczniowskich stolikach czekały już podręczniki z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i kałamarze, w których niegdyś uczniowie maczali pióra. Dookoła ciężkie drewniane biblioteczki wypełnione po brzegi archiwalnymi dziennikami lekcyjnymi, a obok nich stare tablice, mapy i inne dziwne przedmioty, które dzisiaj już nikomu nie są potrzebne.
Pan od historii opowiedział nam o wszystkich zagadkowych eksponatach, których nigdy dotąd nie widzieliśmy. Zaskoczyła nas również historia budowy szkoły. Okazuje się, że jesteśmy jedną z tysiąca placówek wzniesionych w 1966 r. w ramach jubileuszowego programu oświatowego. Później był czas na oglądanie starych fotografii i poszukiwanie korzeni w szkolnych kronikach.
Wizyta w szkolnej izbie muzealnej uzmysłowiła nam jak ciężko było kiedyś zdobywać wiedzę. Zrozumieliśmy również, że choć świat się zmienia, to niektóre rzeczy pozostają takie same. Na przykład chęć poznawania i dzielenia się wiedzą z innymi.
A Wy kiedy macie zamiar zajrzeć do naszej szkolnej kolebki edukacji?
